Produkcja
Obsługa informatyczna zakładów produkcyjnych
Sieć zakładu, ERP wraz z bazą danych, stanowiska na hali i ciągłość pracy. Ponad pięćset stanowisk w trzech zakładach regionu świętokrzyskiego.
W biurze awaria jest uciążliwa. W zakładzie ma cenę za godzinę i każdy w zarządzie tę cenę zna.
Informatyka w zakładzie produkcyjnym to trzy różne światy, które zwykle obsługują trzy różne podmioty. Biuro i użytkownicy to jedno. Maszyny na hali, ich sterowniki i serwis producenta to drugie. System ERP i baza danych pod spodem to trzecie. Każdy z tych światów ma swojego właściciela, a granice między nimi zwykle nie mają nikogo.
Awarie mieszkają właśnie na granicach. Dlatego pracujemy tak, żeby wiadomo było, gdzie kończy się jeden obszar, a zaczyna następny - i żeby żaden nie został niczyj.
Skala
Działamy z Kielc, a w zakładach produkcyjnych regionu świętokrzyskiego utrzymujemy ponad pięćset stanowisk roboczych, użytkowników mobilnych oraz biura poza terenem zakładu.
Na tej skali informatyka zakładu przestaje być jednym zbiorem urządzeń. Sieć biurowa, sieć maszynowa i zdalny dostęp serwisu producenta wymagają rozdzielenia na osobne segmenty. Warstwa OT, czyli systemy sterujące produkcją, pracuje na oprogramowaniu, którego zwykle nie wolno aktualizować, więc zabezpiecza się je nie przez łatanie, a przez odgrodzenie i kontrolę tego, co w ogóle może się z nim połączyć. Nad tym wszystkim stoi system ERP wraz z bazą danych, a każdy z tych obszarów podlega wymaganiom, które trzeba umieć wykazać podczas audytu klienta albo kontroli.
Zakres
Zakres obsługi
Sieć zakładu
- Rozdzielenie sieci biurowej, maszynowej i gościnnej
- Okablowanie i światłowody między halami, z pomiarem i raportem
- Połączenie biur poza zakładem bez wystawiania sieci na zewnątrz
- Łączność w miejscach, gdzie Wi-Fi zwykle nie sięga
ERP i bazy danych
- Baza danych systemu ERP, prowadzona obok jego dostawcy
- Wydajność, archiwizacja i przestrzeń, zanim zabraknie miejsca
- Odtwarzanie do wskazanego punktu w czasie
Stanowiska przy maszynach
- Komputery sterujące i stanowiska operatorskie na hali
- Systemy, których nie wolno aktualizować, bo wymaga tego producent maszyny
- Odtworzenie stanowiska z obrazu, a nie konfigurowanie go od zera
Bezpieczeństwo
- Monitorowanie zdarzeń bezpieczeństwa jako osobna usługa
- Dostęp zdalny dla serwisantów maszyn bez otwierania całej sieci
- Szkolenia dla biura, bo tam trafia większość prób ataku
Ciągłość i odtwarzanie
- Kopie sprawdzane odtworzeniem, nie tylko wykonywane
- Zmierzony czas powrotu do pracy, nie szacowany z pamięci
- Rozdzielenie kopii, archiwum i danych na osobne wolumeny
Wsparcie użytkowników
- Biuro, produkcja i utrzymanie ruchu obsługiwane jednym kanałem
- Użytkownicy mobilni i biura poza zakładem w tym samym reżimie co centrala
- Ewidencja sprzętu i licencji, żeby wiadomo było, co gdzie stoi
- Nowe stanowiska i zmiany bez zatrzymywania zmiany
Sieć i OT
Sieć maszynowa: nie da się tego zaktualizować
Komputer sterujący maszyną często pracuje na systemie bez wsparcia producenta i nie wolno go zaktualizować, bo warunki serwisowe maszyny tego zabraniają albo oprogramowanie sterujące przestanie działać. Rada „trzeba to zaktualizować" jest w zakładzie bezużyteczna i każdy kierownik utrzymania ruchu o tym wie.
Realne rozwiązanie nie polega na zmianie maszyny, a na odgrodzeniu jej. Sieć maszynowa oddzielona od biurowej, ruch przepuszczany tylko tam, gdzie jest potrzebny, dostęp serwisanta producenta ograniczony do jego urządzenia i na czas prac. Wtedy stanowisko, którego nie wolno łatać, przestaje być drogą do całej firmy.
Do tego obraz stanowiska zdjęty zawczasu. Odtworzenie komputera sterującego z obrazu trwa godziny, a konfigurowanie go od zera - razem z szukaniem instalatorów i kontaktem z producentem - potrafi trwać dni.
ERP i baza
ERP stoi na bazie danych, o którą nikt nie pyta
Kiedy ERP zwalnia albo moduł zwraca błąd, zaczyna się odsyłanie. Dostawca systemu wskazuje na infrastrukturę, firma informatyczna na aplikację, a pomiędzy nimi leży baza danych, o którą nikt nie ma obowiązku zapytać, dopóki działa. Wchodzimy dokładnie w tę warstwę - obok dostawcy systemu, nie zamiast niego.
Najszerzej opisaliśmy to na przykładzie systemu Impuls BPSC i bazy Oracle, ale sama sytuacja powtarza się niezależnie od nazwy systemu.
Wsparcie Impuls BPSC i baza OraclePoziom usług
Poziom usług: ustalany indywidualnie, rozliczany co miesiąc
Nie znajdziesz tu jednej liczby opisującej czas reakcji. Poziom usług i okna dostępności ustalamy w umowie, osobno dla każdego zakładu, bo produkcja trzyzmianowa i jednozmianowa potrzebują czegoś innego. Deklaracja, której nie da się utrzymać przy każdym kliencie, jest gorsza niż jej brak - podpisuje się ją raz, a tłumaczy wielokrotnie.
Wspólny jest natomiast sposób rozliczania. Uzgodnione cele nie są deklaracją handlową, tylko wymaganiem, które mierzymy i raportujemy w cyklach miesięcznych - dostajecie zestawienie, a nie zapewnienie. Ich realizacja podlega audytom wewnętrznym oraz audytowi jednostki certyfikującej nasz system zarządzania usługami, więc odpowiedź na pytanie „czy poziom został dotrzymany" jest udokumentowana, a nie zależy od tego, kto ją pamięta.
Ważniejsze jest to, co sprawia, że telefon o dwudziestej drugiej dzwoni rzadziej: monitorowanie, które łapie zapełniający się dysk zanim zatrzyma bazę, zapas w krytycznych miejscach i odtwarzanie sprawdzone wcześniej, a nie w trakcie awarii. Obietnica szybkiego przyjazdu nie zastępuje żadnej z tych trzech rzeczy.
Awarie
Ile trwa powrót do pracy
Kopia, której nigdy nie odtworzono, jest założeniem, a nie zabezpieczeniem. Różnica wychodzi dokładnie wtedy, kiedy nie ma już czasu jej odkrywać.
Dla systemów krytycznych naszym standardem jest test odtworzeniowy nie rzadziej niż raz na kwartał, na maszynie innej niż produkcyjna, z instrukcją i zapisem wykonania. Czasu nie szacujemy z pamięci - odczytujemy go ze znaczników po odtworzeniu.
Z takiego testu bierze się liczba, której bez niego nie ma: ile realnie potrwa powrót do produkcji. Pierwszy pomiar bywa wielokrotnie dłuższy od zakładanego i lepiej dowiedzieć się o tym w spokojny wtorek niż w nocy przed wysyłką.
NIS2
NIS2: przy tej wielkości warto sprawdzić
Zakład powyżej dwustu pracowników jest już poza progiem wielkości, przy którym dyrektywa NIS2 kogokolwiek zwalnia. Czy obowiązki faktycznie go dotyczą, zależy od tego, co produkuje - część podsektorów przemysłu jest wymieniona, część nie. Nie zgadujemy tego i nie sprzedajemy wdrożeń „na wszelki wypadek": zaczynamy od ustalenia, po której stronie granicy stoi zakład. Zrobiliśmy do tego własne narzędzie, działające na podstawie samego numeru NIP.
Pytania
Częste pytania
Jak wygląda dostępność przy pracy na zmiany?
Mamy własny dział IT. Czy jest sens?
Czy przejmujecie też sieć maszynową?
Czy obsługujecie zakłady spoza województwa świętokrzyskiego?
Porozmawiajmy o Waszym zakładzie
Napisz, ile macie lokalizacji, jakiego ERP używacie i co się dziś psuje najczęściej. Odpowiemy, które z tych obszarów bierzemy i jak wyglądałby podział odpowiedzialności - bez zobowiązań po Waszej stronie.